Akt oskarżenia przeciwko sześciu osobom, które podając się za policjantów wyłudziły od starszych osób prawie 300 tys. zł, skierowała do Sądu Okręgowego w Gliwicach katowicka Prokuratura Okręgowa. Zarzuca im udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Jak podała w poniedziałkowym komunikacie Prokuratura Krajowa, z ustaleń śledztwa wynika, że grupa działała od lipca 2016 r. do lutego 2017 r., głównie w woj. śląskim. Jej członkowie mieli popełniać oszustwa, wykorzystując tzw. metodę na policjanta.

Według prokuratury, oskarżeni działali na dwa sposoby. W pierwszym informowali telefonicznie pokrzywdzonych, że pieniądze, które trzymają na koncie w banku, są zagrożone, więc należy je wypłacić i pozostawić we wskazanym miejscu. W drugim - nakłaniali pokrzywdzonych do udziału w rzekomych działaniach policji, zmierzających do ujęcia sprawców oszustw. Miało się to wiązać z pozostawieniem należących do pokrzywdzonych pieniędzy w ogólnie dostępnym miejscu. Oszust miał być ujęty podczas odbierania pieniędzy.

W rzeczywistości w obu przypadkach pozostawiane przez starsze osoby pieniądze oskarżeni zabierali i dzielili między siebie. Mają odpowiadać za wyłudzenie około 290 tys. zł.

Oskarżeni nie przyznali się w śledztwie do zarzucanych im czynów i tylko częściowo składali wyjaśnienia. Dwaj zostali oskarżeni także o pranie brudnych pieniędzy. Wśród oskarżonych jest 58-letni mężczyzna, który ma odpowiadać za kierowanie grupą.

Pięciu jej członków od stycznia br. przebywa w areszcie. Prokurator zabezpieczył też majątek oskarżonych wart około 230 tys. zł (częścią tego mienia jest zegarek za 132 tys. zł).

Oskarżonym grozi do lat 12 więzienia. Trzej byli już wcześniej karani za oszustwa