Nie drogą Basków, a przez Żebro Abruzzów polscy himalaiści chcą zdobyć niezdobyty zimą szczyt K2 w Karakorum. Decyzję o zmianie trasy podjęto po wypadku Rafała Froni. Himalaista wraca do kraju. W niedzielę Maciej Bedrejczuk i pochodzący z Gliwic Janusz Gołąb rozpoczęli poręczowanie nowej trasy.

Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk poręczują, czyli montują liny na poziomie 5650 metrów. Jeśli pogoda pozwoli, w poniedziałek zespół będzie kontynuował ubezpieczanie drogi. Trasę wyprawy zmieniono ze względów bezpieczeństwa.

Żebro Abruzzów – zdaniem himalaistów uchodzi za najdogodniejszą trasę na szczyt. W Narodowej wyprawie na K2 bierze obecnie udział 11 osób. Pięciu himalaistów związanych jest z naszym regionem. Oprócz Rafała Froni do Polski wrócił także pochodzący z Zabrza ratownik Jarosław Botor.