W lodowatej wodzie był półtorej godziny. Jego ciało miało temperaturę zaledwie 21 stopni Celsjusza. 14-latek, który w poniedziałek w Rudzińcu, w powiecie gliwickim, wpadł pod lód, jest w bardzo ciężkim stanie. Ma wielonarządowe obrażenia. W Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka trwa walka o jego życie.

To był moment. Pod 14–letnim chłopcem załamał się lód. 90 minut spędził pod wodą. Przez kilka godzin był reanimowany. W głębokiej hipotermii trafił do szpitala.

Głównym czynnikiem osłaniającym organizm chłopaka, była niska temperatura – mówią lekarze. Woda, do której wpadł, miała 4 stopnie Celsjusza. Dzięki skrajnemu wychłodzeniu, mimo braku krążenia i oddechu, chłopiec przeżył.

Kiedy chłopak trafił do szpitala, temperatura jego ciała wynosiła zaledwie 21 stopni Celsjusza.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek popołudniu w Rudzińcu. Dwóch 14-latków weszło na lekko zamarznięty staw. Kiedy chłopiec wpadł do wody, jego kolega wezwał pomoc.

Chłopaka znaleźli dopiero nurkowie. Widoczność pod wodą była zerowa, mówią strażacy. I ostrzegają przed zdradzieckim lodem.

To pierwszy taki przypadek tej zimy w województwie śląskim.

Zamarznięte sadzawki, stawy i jeziora – tu każdy krok może być ostatnim. Kruchy lód w każdej chwili może się załamać i miękkiego lądowania na pewno nie będzie. Będzie za to śmiertelnie niebezpiecznie.