Boją się o zdrowie i życie swoje, ale przede wszystkim swoich dzieci. Pędzące przez centrum Mstowa TIR-y, spędzają mieszkańcom sen z powiek. Miejscowość niewielka, ale ruch samochodów ciężarowych ogromny. Codziennie wąskimi, zabytkowymi ulicami pędzą dziesiątki tirów. Hałas, zadymienie, pękające ściany domów, ale przede wszystkim obawa o bezpieczeństwo. Wójt gminy w pełni zgadza się z obawami mieszkańców, ale, niestety, niewiele może zrobić, bo droga należy do powiatu.

Według mieszkańców, policja, zamiast sprawdzać czy TIR-y nie są przeładowane i nie jadą zbyt szybko, woli dbać o to, aby droga była dla nich przejezdna.

Starostwo wykonało pomiary i powodów do wyprowadzenia z centrum miejscowości ruchu ciężarowego nie widzi.

Wójt i mieszkańcy zapowiadają, że w tej kwestii z ich strony nie padło jeszcze ostatnie słowo.