Nic nikomu się nie stało, ale przez chwilę pracownicy jednej z placówek Poczty Polskiej w Rybniku przeżyli gigantyczny stres. W poniedziałek wczesnym popołudniem zamaskowany mężczyzna, mając ich na celowniku, zażądał wydania pieniędzy. Otrzymał je. Z łupem uciekł pieszo. I to tak skutecznie, że do teraz trwają jego poszukiwania. Prokuratura Rejonowa w Rybniku zgodziła się na publikacje wizerunku sprawcy.

Policja prosi także kierowców, którzy przejeżdżali w pobliżu osiedla Kilińskiego w Rybniku w około godziny 12, 13 i 14 o przejrzenie zapisów z rejestratorów. Rabu ubrany był w odzież o odcieniach koloru szarego. Czapkę miał czarną - jego cechą charakterystyczną jest lekkie utykanie na jedną nogę. Jeszcze nie wiadomo, ile pieniędzy padło jego łupem. Kwota znana będzie wtedy, kiedy zakończy się inwentaryzacja środków finansowych w obrabowanej placówce.