Jeśli nie dojdzie do porozumienia Damiana Bartyli prezydenta Bytomia z radnymi jeszcze w tym roku miasto będzie musiało wprowadzić program naprawczy. Finansowe perturbacje w mieście mogą wpłynąć też na inwestycje zaplanowane na najbliższe lata. Zagrożone są między innymi pieniądze, jakie miasto otrzymało od rządu na rewitalizację, a to blisko miliard złotych.