Bagno, ścieki, woda, las. I tak przez ponad 11 kilometrów. Najbardziej ekstremalny bieg w Europie – Bieg Katorżnika – wymyślony przez komandosów z lublinieckiej jednostki specjalnej, już po raz trzynasty zgromadził na starcie blisko półtora tysiąca osób. Upokarza i miesza z błotem – to najlepsze podsumowanie – mówią uczestnicy.

Bieg Katorżnika nazwę nosi zasłużenie. Katuje i miesza z błotem. Co roku. Ale dziś natura wsparła organizatorów.

Doświadczeni biegacze są zgodni – katorżnik uzależnia. I choć każdego roku jest trudniej, a lat nie ubywa, próbują. Bo to wyjątkowy bieg. Wymyślony przez komandosów dla komandosów.