To chyba najbardziej znany komisariat w województwie i bardzo zapracowany. Teraz funkcjonariuszy Komisariatu Autostradowego w Gliwicach przepytuje prokurator, który sprawdza, czy dochodziło tam do przekroczenia uprawnień, a właściwie mobbingu. Sprawa wyszła na jaw po tym, gdy głos zabrali emerytowani funkcjonariusze, którzy postanowili powiedzieć głośno: „DOŚĆ”.

Andrzej Biegaj i Tomasz Baran odeszli z policji, bo jak mówią, innego wyjścia nie było. Obelgi, groźby oddelegowania do odległych jednostek, straszenie degradacją. Jak mówią byli policjanci, za służbę w Komisariacie Autostradowym w Gliwicach zapłacili zdrowiem, a winą obciążają komendanta.

Sam zainteresowany nie zabiera głosu w sprawie. Można też usłyszeć o domniemanej zemście byłych funkcjonariuszy na komendancie za zbyt wysokie wymagania.

Komisariat znalazł się teraz na celowniku gliwickiej prokuratury, ale na śledztwie się nie kończy. Do sądu trafił już pozew o zadośćuczynienie od Skarbu Państwa.

Wcześniej nieprawidłowości w policji badała sama policja. Komendant dostał naganę, a to oznacza dla niego konsekwencje finansowe. Pytanie, czy na tym się zakończy.